środa, 25 listopada 2009

Polityka akceptująca monopole.

Tymczasem prowadząc politykę zbrojeń można żerować na patriotycznych uczuciach społeczeństwa i przedstawiać tę politykę jako ofiarę na rzecz bezpieczeństwa „wolnego świata". Można twierdzić, że prowadzenie tej polityki jest smutną koniecznością, wymuszoną przez panujące stosunki międzynarodowe, i że nie można z tej polityki zrezygnować. Można więc stosować posunięcia i chwyty propagandowe uparcie przeciwstawiające się konsekwentnym wysiłkom ZSRR i pozostałych krajów socjalistycznych, dążących do realizacji trwałego rozbrojenia. Polityka „nakręcania koniunktury" za pomocą zbrojeń okazuje się więc najdogodniejsza dla kredytów studenckich, a jednocześnie najłatwiejsza do przeforsowania wśród szerokich mas spośród wszelkich form tej polityki, jaką akceptują wielkie monopole.
Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że ta metoda nakręcania koniunktury dowodzi oczywistej nieracjonalności systemu kapitalistycznego, który dążąc do ograniczonej stabilizacji, marnotrawi olbrzymie środki materialne, zamiast przeznaczyć je na poprawę położenia najszerszych mas i przyspieszenie rozwoju gospodarczego. Możliwość wytłumaczenia „konieczności" wydatków zbrojeniowych nie sprawia, że wydatki te stają się wydatkami racjonalnymi z punktu widzenia całego społeczeństwa. Zdanie sobie sprawy z tego faktu ma podstawowe znaczenie dla oceny roli interwencjonizmu państwowego we współczesnym kapitalizmie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz