środa, 25 listopada 2009

Spadanie dochodów budżetowych.

Operacja w tym wypadku przypominałaby przełożenie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej, przy czym globalny popyt wcale nie wzrósłby. Wydatki publiczne skompensowałyby tylko odpowiednie zmniejszenie wydatków prywatnych.
Gdy koniunktura załamuje'się, sytuacja państwa komplikuje się w szczególny sposób. W okresie tym spadają dochody budżetowe w związku ze zmniejszeniem się wpływów podatkowych (w okresie kryzysu zmniejszają się dochody ludności podlegające opodatkowaniu). Ponieważ w tym okresie powstaje konieczność zwiększenia wydatków państwa, problem pozornie wydaje się nie do rozwiązania, albowiem nie ma możliwości pokrycia rosnących wydatków z normalnych źródeł budżetowych. Jeżeli państwo w ślad za skurczeniem się wpływów budżetowych ograniczy kredyty studenckie (a tak czyniło państwo kapitalistyczne jeszcze w pierwszych latach wielkiego kryzysu 1929—1933), zła sytuacja gospodarcza pogorszy się jeszcze i kryzys ekonomiczny stanie się jeszcze cięższy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz